Jak zabrać się do diety?

DietaNajwyższy czas zająć się zdrowiem oraz formą. Wiadomo – kasa się musi zgadzać, ale moim marzeniem nie jest milion na koncie, wielki brzuch oraz stan przedzawałowy. Przeciwnie, o wiele bardziej widzę siebie z połową miliona na koncie, w szczupłej sylwetce i pełnego życia – gotowego do podróżowania po świecie.

Wszystko zależy co chcesz osiągnąć ćwicząc i dobrze się odżywiając. Mamy bardzo wiele przypadków ludzi bardzo chudych, którzy chcieliby przybrać na masie mięśniowej, oraz tych z trochę wyższą zawartością tłuszczu w organizmie – w tym mnie, którzy chcieliby się go pozbyć, a potem zająć się rzeźbieniem mięśni.
Ja zaliczam się do tej drugiej kategorii z nadmiarem tłuszczu do pozbycia się. I pod tym kątem będą pisane teksty.
Jak to zrobić?!

Jeśli chcesz osiągnąć sukces to musisz pamiętać, że ważne są dwie rzeczy: odpowiednia dieta oraz treningi. Nie schudniesz przez Internet, nie schudniesz bez wysiłki i bez bólu. Jeśli chcesz osiągnąć sukces to przygotuj się na pot i łzy – jeśli nie jesteś gotowy/gotowa – nawet nie zaczynaj.
Nie ma albo albo!!

Wiele osób – w tym również ja przez jakiś czas – uważa, że jeśli ograniczą jedzenie z jednego big maca co dwa dni, do jednego big maca co tydzień to schudną – muszę ich rozczarować – to się nie uda. Szczupła i zdrowa sylwetka to nie jest dieta stosowana przez miesiąc lub dwa. To styl życia – to decyzja jaką podejmujemy na bardzo długi okres czasu. To zdrowe odżywiania oraz regularne ćwiczenia – nie przez pół roku, albo tydzień – tylko zawsze. To chęć zmiany oraz dążenie do lepszego samopoczucia – szczęścia i uśmiechu i satysfakcji na co dzień. Osoby, które podziwiamy za ich piękne ciała nie robią tego z dnia na dzień – oni tak żyją codziennie od wielu lat.

Jeśli chcesz coś zmienić to musisz i wprowadzić odpowiednią dietę i regularnie trenować. Nie jedno albo drugie. MUSI BYĆ I DOBRE ODŻYWIANIE I REGULARNE TRENINGI.

Dla wielu ludzi słowo „dieta” = głodówka. Oczywiście to jest głupota i stereotypowe myślenie, osób które są na „diecie” przez miesiąc głodząc się a potem waga wraca im dwa razy większą jaką zrzucili.

Dieta to mądre odżywianie, to myślenie o tym co wkładamy do buzi, o której jemy i jak dużo jemy. Nasz organizm jest jak samochód, któremu dostarczamy paliwo. Jeśli zatankujemy paliwo z domieszką wody i innych paskudztw to wiadomo, że osiągi nie będą zbyt dobre, co więcej – skraca się jego żywotność. Z nami jest tak samo. Jeśli Twoje paliwo/jedzenie jest do złej jakości, też funkcjonujesz na pół gwizdka psując swój organizm i skracając czas swojego życia.

Wskazówki żywieniowe

Nie jestem żadnym specjalistą, i wszystkie rady które przeczytasz pochodzą z moich własnych doświadczeń. Udało mi się wrzucić ponad 18 kilogramów w ciągu ostatnich dwóch lat więc co nieco wiem. Dodatkowo pobyt w Como i trochę inna kultura jedzenia pokazała mi ogromne minusy polskiego odżywiania oraz jego kaloryczności.

A więc tak czego unikaj albo zminimalizuj do zera:

  • chleb – jem go tutaj baaardzo okazjonalnie, można powiedzieć że dwie kromki(tak ktomki) na tydzień, po prostu dla smaczki, na co dzień jadam chleb Vasa – polecam jak najbardziej można się przyzwyczaić.
  • ziemniaki – jem, ale ograniczam do jednego – maks dwóch posiłków w tygodniu, oczywiście najlepiej gotowane bez żadnych okraszeń, czasem też frytki z piekarnika – ale tylko dlatego że są tutaj bardzo tanie i trzeba ciąć koszty.
  • białe makarony – jestem we Włoszech, ale makaron staram się jeść raz w tygodniu maks.
  • Fast-food – to chyba oczywiste.
  • tłuste przekąski – to jest Twój najgorszy wróg i najgorzej mu się oprzeć, najbardziej kiedy przychodzi sobota, praca zrobione, trening zrobiony, dziewczyna, film – hmm, przydałoby się coś schrupać!  Tutaj polecam owoce oraz marchewki, (pokrojone w formie snacków, jeśli są czegoś małe porcje to podświadomie bardziej się najadamy) albo orzechy różnej maści, które mają w sobie zdrowe tłuszcze – ale tutaj też bez przesady, kilkanaście gram do smaku.

A teraz z drugiej strony co jeść?

  • warzywa
  • warzywa
  • warzywa
  • mięso/ryby.

Tutaj nie będę komentował, ale zastanów się na chwilę jak wygląda Twoje żywienie na co dzień. Stawiam, że na śniadanie jedzone w biegu to jest kanapka/bułka słodka. Potem obiad albo w pracy albo w domu, dużo ziemniaków/frytek może pizza. Potem przychodzi kolacja i znowu kanapki, albo coś makaronowego/mącznego. Statystycznie bardzo dużo pochłaniamy węglowodanów, podczas gdy powinniśmy również dużo jeść białka i zdrowych tłuszczy – ja zapomniałem co to kanapka i jak jestem głodny to przegryzam owoc albo jogurt.

Dopiero będąc w Como zdałem sobie sprawę ile fajnych potraw można zrobić sobie z papryki, kalafiora, cukinii, cebuli, bakłażana itp., itd. Tylko jest to trudne, ponieważ na mieście tego nie dostaniemy – a w domu gotować nam się nie chce… – ale trzeba. Co jakiś czas pokaże Wam że można zrobić całkiem ciekawe, zdrowe i szybkie danie ale przede wszystkim pyszne!

 

Wykorzystane materiały: Serwis Agroturystyka